środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 1

Otwieram oczy i patrze na zegarek 10 rano. Czemu tak wcześnie wstałam ? - zastanawiam się.  Nagle słyszę głosy z dołu
- Jestem zajebisty, jestem ciacho. Każda na mnie poleci - wrzeszczy Lucas. Co mu znowu do tego łba pustego strzeliło ? Wychodzę nie chętnie z łóżka i kieruje się do kuchni. Na widok mojego przyjaciela wybucham nieopanowanym śmiechem.
- Hahaha. Coś ty sobie zrobił. ?! Hahaha- nadal się śmieje i spoglądam na białe włosy mojego przyjaciela.
- No co ? - pyta.
- Wyglądasz jak Malfoy tylko ty nie jesteś taki przystojny. No błagam Cię. Tylko mi nie mów, że zrobiłeś to sobie na stałe. - mówię i patrze na Lucasa. Jego mina mówi sama za siebie. Ma to na stałe - Wiem, że masz wszy ale są lepsze sposoby na pozbycie się ich. Serio.
- Ale ja wyglądam seksi - mówi i przegląda się w małym lusterku. Dosłownie Narcyz
- Taa jasne. Hermiona na ciebie poleci. Masz to jak w banku. Hahaha ! - znów wybucham śmiechem - A tak w ogóle nawet nie zaprzeczyłeś, że masz wszy. - mówię i robię nieokreśloną minę. Lucas zaczerwienia się  i zaczaczyna mnie gonić. Że jest szybszy łapie mnie i zaczyna łaskotać. I tak z 10 minut
- Nie no... haha....proszę....
- Przeproś - nalega
 - Dobra...haha...przepraszam - wymawiam magiczne słowo i mój przyjaciel mnie zostawia w spokoju.
- Pamiętaj, że za godzinę jedziemy
- Gdzie ?
- Aleś ty ciemna... - wzdycha -  Do pracy
- Dzisiaj sobota. Mamy wolne.
- Niee - zaprzecza - mamy zastąpić Victorię. Pamiętasz ??
- Zapomniałeś, że mam krótką pamięć ?
- Nie trudno zapomnieć. Mniejsza o to idź się ubierz  - mówi
-Tak jest panie Draco - mówię i wytykam mu język - a tak serio radzę Ci iść do naszej sąsiadki  żebyś miał znowu normalny kolor włosów - nasza sąsiadka pani Pooff jest czarodziejką. Starą czarodziejeką ma ok 169 lat. Ciekawy wiek...
- No dobra idę, ale ty się ubierz. Za półgodziny chce Cię widzieć ubraną i najedzoną. Jasne ?  - mówi
- Tak jest - odpowiadam i udaje się na górę. Lucas jest jak mój starszy brat. Kocham go i nie zamieniłabym go na nic na świecie. Nie wiem co by się stało gdy zmarł albo się przemienił.
Biorę ubranie udaję się do łazienki. Tam wykonuje wszystkie potrzebne czynności i ubieram się. Robię delikatny makijaż a włosy spinam w niedbałego koka. Zabieram jeszcze z biurka telefon i portfel wszystko chowam do torby. Schodzę na dół i robię sobie kanapkę z nutellą. Najedzona ubieram swoje buty i zamykam dom. Wieje wrześniowy wiatr a mi mimo ubioru nadal jest zimno. I jeszcze jak na złość zbierają się deszczowe chmury. Z drugiej strony jest to całkiem dobra pogoda na polowanie na wampiry bo one nie przepadają za słońcem. Przy samochodzie stoi Lucas w już normalniej fryzurze. Ma inny strój co zapewne zawdzięcza pani Pooff. Wsiadamy do samochodu i w ciszy jedziemy do naszej niecodziennej pracy .

~*~

I jak się podoba ?
Dodałam zakładkę " Informowani " możecie w niej napisać swojego tt i będę was na nim informować o rozdziałach ;)
Dziękuję za 6 komentarzy ♥
Paa :**

sobota, 17 sierpnia 2013

Takie wprowadzenie :)

BOHATERÓW ZNAJDZIECIE W ZAKŁADCE HEROS ;d

    Jestem Charlie. Mam dziewiętnaście lat i dość nie typową pracę. Jestem Łowcą. Jak sama nazwa wskazuje poluje na coś. Tym czymś są demony, upadłe anioły, wampiry i wilkołaki. Super no nie ? Łowcą nie da się być z wyboru. Jeśli jesteś najstarszym dzieckiem z pewnych rodów stajesz się nim.  
Rodów jest pięć i każdy się czymś odznacza. Mój na przykład posiada niebywały spryt. Potrafimy się wymigać z każdej sytuacji. No znaczy ja bo moi rodzice nie żyją. Inne rody mają takie dary jak siła, szybkość, rozum czy kontakt z duchami. Ten ostatni jest dość cenny gdyż z jego pomocą łatwiej nam znaleźć stwory.
Dodatkowo jeszcze każdy z nas posiada jakąś unikalną moc. Ja niestety jeszcze jej nie odkryłam z czego się cieszę bo nie biorę udziału w Akcjach. Przydzielają Cię do grupy gdzie była reszta twojej rodziny.       Grupa najłatwiejsza - Upadłe Anioły. W tej grupie Upadłych sprowadza się spowrotem do Nieba albo jeśli są nie chętne do współpracy zabija się je. Przydatne cechy to charyzma i wdzięk. Anioły lubią być otaczane ładnymi osobami i są dość naiwne, więc to wystarcza.
Grupa odrobinę trudniejsza - Demony. Oczywiste jest, że zabija się w niej Demony. Nie mówiona nam jak tego się dokonuje. Przydatne cechy to medium. Duchy pomagają w tej sytuacji najbardziej.
Moja grupa - Wampiry. Jest to trzeci stopień trudności. Wampiry są szybkie, zwinne i mają czar uroku. Zabija się je podcinając gardła. Dość brutalne ale skuteczne. Jest tylko jeden problem musisz je zabić zanim one cię przemienią lub zjedzą. I nie możesz ulec ich urokowi i się w nich zakochać. Wampiry pożywiają się krwią ale mogą też cie przemienić. Nie za bardzo orientuję się jak to robią. W tej grupie przydatna cecha to zręczność  i szybkość. Ja nie mam jak na razie żadnych nadzwyczajnych zdolności ( np. medium ) ale że moi rodzice byli w tej grupie więc ja też.
Ostatnia grupa jest najtrudniejsza - Wilkołaki. Te włochate bestie są zwinne, niebywale szybkie i cholernie groźnie. Sposoby zabijania ich są mi nieznane. Wiem tylko, że do tej grupy idą osoby zwinne, szybkie i zręczne.
W walce polegli nasi ludzie ale się nimi raczej nie przejmujemy, gdyż zdajemy sobie sprawę, że są dumnie za to, jak zginęli.
Każda z grup ma swój symbol i każdy Łowca ma jakiś tatuaż. Anioły - skrzydła, Demony - Diabeł, Wampiry - Nietoperz i Wilkołaki - Wilk. Ja swój mam na przykład na lewym nadgarstku.
To teraz może trochę o mnie. Obecnie wynajmuje mieszkanie razem z moim przyjacielem Lucasem. On też jest w grupie Wampirów. Poznałam go w pracy. Jak wcześniej wspomniałam moi rodzice nie żyją. Polegli w walce.


                                                                    ~*~

Jak wam się podoba taki wstęp ?
Mam nadzieję, że chociaż trochę was zaciekawiłam :)